Świat jest pełen zakrętów, w które źle wchodzimy, a świat rodziców jest jakby tych zakrętów pełniejszy. Wczoraj nasz Tymcio boleśnie przekonał się o tym, o czym jego starsza siostra wie od dawna, że rodzice dzielą się na tych, którzy choć raz uderzyli główka dziecka o framugę drzwi, i na …kłamców.

Menu & Search

15 rzeczy, które warto wiedzieć zanim zostaniesz ojcem

zanim zostaniesz ojcem

Jesteśmy kumplami, a Ty spodziewasz się dziecka. Zastanawiasz się teraz czy mówię o Tobie. Ile moich kumpli spodziewa się dziecka? Nie wiem, ostatnio mam mniej czasu na kontakty z nimi. Mam mniej czasu od kiedy urodziła się Olka, czyli mniej więcej od dwóch lat. I Ciebie też to czeka, ale o tym później. Teraz kilka rzeczy, o których warto wiedzieć zanim urodzi się dziecko.

  1. Koniec z alkoholem. Z piwem też.

To już wiesz.  Nawet jeżeli uważasz, że możesz wypić kilka piw oglądając mecz bo poród na pewno nie zacznie się tej nocy, to – ona myśli inaczej. Musisz być gotowy aby w każdej chwili wsiąść w samochód i zawieźć ją do szpitala. Chyba, że nie masz samochodu. Wtedy i tak musisz być gotowy. I trzeźwy. Nie ma zmiłuj.

  1. Ona jest w centrum uwagi. Nie ty.

Nikogo teraz nie interesuje jak się czujesz, a jeżeli mówi, że interesuje to jest to czysta kurtuazja. Teraz jesteś drugi, ale gdy pojawi się dziecko będziesz trzeci w kolejce po atencję. Czasami to się już nie zmienia.

  1. Ona nigdy w życiu nie miała takiej ochoty na…

…Kapustę kiszoną, lody waniliowe, pyzy ziemniaczane lub cokolwiek innego, czego i tak nie macie w domu. A jeżeli masz wszystko powyższe to i tak nie macie klopsików z IKEA. Ani cheesa z Maca. Nie przewidzisz tego, nie da się.

  1. Porody na YouTube

To jest trudne do zniesienia, oglądanie setki podobnych filmów z ujęciami, które nie pokazują porodu a krwawą jatkę Nawet jeżeli się od tego wymigasz, to będziesz musiał z nią o tym rozmawiać, pocieszać ją, zapewniać, że jej to nie spotka, ale ona i tak nie będzie Ci wierzyła bo –  nie oglądałeś tych filmów. A jeżeli oglądałeś to wiedz, że porody właśnie tak wyglądają.

  1. Syndrom Kuwady

To coś takiego, czym możesz tłumaczyć rosnący brzuch, ból kręgosłupa, rozdrażnienie i niepohamowany pęd do obżerania się przekąskami (niepotrzebne skreślić). Brzmi znajomo, co?

  1. Masz za małe mieszkanie

Ono zawsze jest za małe. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że po wstawieniu łóżeczka, przewijaka, komody i wszystkiego tego, co uznacie na potrzebne, pozostanie jeszcze wiele miejsca to mylisz się. Rozwiązaniem byłby dom, ale uwierz – dom też będzie za mały. Zwłaszcza jak przyjedzie teściowa.

  1. Pokochaj teściową

Ona przyjedzie, na chwilę, na kilka dni, nie ważne. Przyjedzie i będzie miała wiele do powiedzenia na temat tego, jak to kiedyś było i jak być powinno. Chyba, że masz taką teściową jak ja, wtedy się jakoś ułoży (z tego miejsca pozdrawiam mamusię, bo wiem, że czyta)

  1. Lego Technic to nie jest dobry pomysł

Wiem, że kupiłeś już Lego Technic i zastanawiasz się nad kolejką elektryczną i samochodem zdalnie sterowanym. Odpuść sobie, to dopiero za kilka lat. Teraz nie będziesz miał czasu się tym bawić, chyba, że jak dziecko zamkniesz się w swoim pokoiku. Dwoje dzieci to jednak za dużo. Teraz będziesz się bawił gryzaczkami. A, i schowaj Play Station.

  1. Można funkcjonować śpiąc do pięciu godzin dziennie

Nie musisz mi wierzyć. Przekonasz się.

  1. Inni mają gorzej

Rodzicielstwo to ciągłe przekonywanie się ze znajomymi, kto ma gorzej. Ci co mają najgorzej przyciągają uwagę. Ci co mają najlepiej nikogo nie interesują. Jeżeli szukasz atencji – narzekaj.

  1. Cokolwiek robisz, robisz to źle.

Nawet jeżeli ona tak nie uważa, ani jej mama, ani Twoja mama, ani sąsiadka lub pani z mięsnego. I tak ktoś Ci powie, że robisz coś źle.

  1. Jesteś świetnym ojcem

Nawet jeżeli ona tak nie uważa, ani jej mama, ani Twoja mama, ani sąsiadka lub pani z mięsnego. I tak ktoś Ci powie, że jesteś świetnym ojcem. Bądź nim.

  1. Będą na Ciebie dmuchać i chuchać

Nie, nie chodzi o to, że będą się troszczyć (patrz pkt. 2.). Będą dosłownie dmuchać i chuchać. Gdy będziesz trzymał dziecko na rękach otoczą Cię dziadkowie, babcie, ciocie i wujkowie po kielichu, będę robić dziecku a kuku, a gili gili, a puci puci. Wtedy będą na ciebie dmuchać. I chuchać.

  1. Będą Ci współczuć. I robić kawę.

W pracy będą Ci współczuć. I podziwiać. Kawę też zrobią i przyniosą do biurka. Zresztą, sam Ci zrobię i przyniosę. W pracy będziesz odpoczywał nawet gdy będziesz ciężko pracował.

  1. Patrz: Komentarze

Pominąłem wiele istotnych kwestii, mam nadzieję, że ktoś z Was pomoże mojemu koledze z pracy, który siedzi tuż obok mnie. Za każdy komentarz przyznaję punkty, punkty można wymieniać na nagrody :)

Ojcostwo to świetna sprawa, oni to wiedzą.

  • Magda N.

    Pokazę to mojemu męzowi. Jeszcze 8 tygodni do porodu,a widzę panikę w jego oczach 😉 muszę chłopa pocieszyć 😉 Świetny post,na pewno pokrzepi przyszłych ojców 😉
    Co do rad i pocieszeń na razie nie jestem w stanie się wypowiedzieć,za 8 tygodni dopiero 😉

  • Boskie

    • branie, zapomniałem o braniu! no tak, branie się ma, kobiety jakby przychylniejszym okiem spoglądają na młodych ojców, zresztą już to kiedyś udowodniono naukowo :)

      • mili

        oj tak, az strach puszczac mlodego ojca z dzieckiem i to jeszcze troskliwego, mlodego ojca! ja zamierzam narobic j. tyle dzieci, ze przestanie to byc już atutem 😀 😛

  • Mam wrażenie, że nic już nie będzie takie samo. Ja mógłbym dodać
    jeszcze:

    1. Płacz obcego dziecka przestanie ci przeszkadzać – kiedyś płacz dziecka w restauracji potrafił zepsuć mi czas relaksu. Dzisiaj, nawet gdyby wokół mnie były same płaczące dzieci, nie wpłynie to na moje samopoczucie.

    2. Najgorsza praca, beznadziejny szef będą teraz wybawieniem – nie bez przyczyny mówi się, że najlepsi pracownicy to młodzi ojcowie, bo zgodzą się na każde nadgodziny, byle szybko nie wracać do domowych obowiązków.

    3. Zapomnij o szybkiej jeździe samochodem – jeśli kiedyś lubiłeś pokazać, kto szybciej rusza spod świateł, od dziś będziesz to robił tylko za sterami symulatora samochodowego.

    Głowa go góry :-)

    • Patrycja

      Akurat co do pkt 3, u nas sie nie sprawdza :) i ja i dziecko lubimy gdy maz docisnie pedał gazu trochę mocniej :)

      • Mój syn też lubi jak tata dominuje na drodze, ale problem jest taki, że przestawia się u mnie w mózgu pewna klapka, która przypomina mi, że teraz to nie tylko swoje bezpieczeństwo narażam na szwank….

        • wiem, o czym mowa, ja zostałem przegłosowany w stosunku głosów 1/1 aby jeździć wolniej. miałem nawet limity km/h :) teraz już samo do tego doszedłem, czasem tylko diabeł skusi…

          • Mi chłopaki potrafią powiedzieć „tato zwolnij” i muszę posłuchać 😉

          • Patrycja

            to my chyba jacyś inni jesteśmy 😉 uważam, że mąż jeździ szybko, dynamicznie ale bezpiecznie (bo zna pewne granice, wie kiedy może przycisnąć, a kiedy trzeba zwolnić). żadnych zakazów ani nakazów nie było. ale ponoć młodzi rodzice to jedno z większych zagrożeń na drodze, bo lubią a to obejrzeć się do tyłu do dziecka, a to podać coś do jedzenia.

    • Misako – matka po japońsku

      1. Niezgodzę się ponownie 😉 drażnią mnie beczące dzieci w knajpach, ale na placach zabaw czy innych dzieciowych miejscôwkach faktycznie ignoruje

    • mili

      pkt. 1 u nas bardzo sie sprawdza! w restauracji stolik obok ryczy, beczy, miota sie po podlodze, a ja relaxing bo to akurat nie moje! 😛

  • Nie zapominajcie, a właściwie to zapomnijcie o seksie 😉 po urodzeniu dziecka łóżko będzie się kojarzyć tylko i wyłącznie ze snem.

    • Guest

      To ja dziwna jestem chyba, pomijając z oczywistych powodów okres gojenia ran, to ja to bym mogła….. (Dodać wedle uznania) 😉

      • To może ankietę zrobimy, kto mógł i po jakim czasie? jakie przedziały przyjmujemy, tygodniowe, miesięczne czy roczne?

        • Patusiowe Szczęście

          No to do roboty 😉 7 tygodni po porodzie – cc

          • Gabriela Wiśniewska

            no to u mnie lepiej, po pierwszym po 6, a po drugim już po 3 było ok 😉

    • Misako – matka po japońsku

      Nie zgodzę się

    • Patusiowe Szczęście

      Nie do końca się zgodzę :-) 7 tygodni po porodzie było pięknie, ale u mnie było cc, więc pewnie było nam łatwiej. Panowie, dobra rada – trzeba mamę zmęczoną odciążyć, dać jej odpocząć, wtedy z pewnością jej wdzięczność będzie ogromna…;-)

  • Gabriela Wiśniewska

    Heh, a ja nie miałam ani zachcianek ani humorów ciążowych wżadnej ciąży 😉 mój mąż to ma jednak ze mną dobrze 😉 Ja bym jeszcze dopisała, że możesz nie słyszeć dzwonka do drzwi, telefonu, pykającego zegarka w kuchence, ale nawet w największym hałasie usłyszysz płacz dziecka po przebudzeniu :)

  • Patrycja

    Jeśli chciałeś postraszyć trochę Kolegę, myślę, że Ci się udało :) ja akurat o byciu ojcem nie wiem nic, o byciu z ojcem trochę więcej. Mój mąż np., żeby zupełnie nie „statusieć”, zrobił sobie prawo jazdy na motor (już po zostaniu ojcem) i motor kupił. Zapowiedział także, że nigdy nie kupi SUV’a ani samochodu z mniejszą mocą niż nasz obecny 😉

  • Ela Bobrowska

    Dziecięcy płacz bije po uszach, zwłaszcza w nocy. Ale mężczyźni i tak mają trudność z usłyszeniem. I nawet jak już usłyszysz i wstaniesz żeby dziecko jej podać, ona i tak będzie zawsze bardziej zmęczona, najbardziej zmęczona. Bo one zawsze mają gorzej.

    • Na jednym z blogów był o tym wpis… założę się, że Twój mąż płaczu za ścianą nie usłyszy, ale alarm w samochodzie na parkingu na pewno… 😉

      • Ela Bobrowska

        Zazwyczaj płaczu nie słyszy, nawet gdy dziecko w nocy płacze tuż obok. Ale kasłanie zawsze go budzi. :)

  • mili

    Nie wiem jak to z Waszej perspektywy, ale mi zdecydowanie poprawiły się relacje z mamą. wiele zrozumiałam i wiele doceniłam dopiero, gdy sama zostałam matką.

    • mili

      swoją drogą ciekawe czy to samo tyczy się ojców. :)

      • a to ciekawe pytanie jest, moje relacje z tatą, choć były dobre, to jeszcze się ociepliły. zmiana rzeczywiści jest, nasze rozmowy są jakby dojrzalsze. z mam jak zwykle relacje mam bardzo dobre.

  • Joanna Ulidowska

    Ja mam jedną radę dla wszystkich tatusiów, którzy czasem chcą być „ponad”. Nigdy, ale to nigdy nie należy włączać się w dyskusje o konsystencji, zapachu, kolorze i częstotliwości kupy u bobasa! Takie „statusienie” jest totalnie NIE SEXY! Zmiana pampersa owszem, ale omawianie zawartości pampersa ze zbytnią powagą i namaszczeniem, bez cienia żartu ? o nieeee….

    • Joanna Ulidowska

      Sprostuję tu, że nie chodzi o sytuacje, gdy o szczegóły kupy pyta lekarz,

  • Aleksandra Łypczak

    Ile jest takich ludzi którzy, chcieli by mieć tak poukładane życie jak ten kolega. Żona w domu, maleństwo w drodze lub już na świecie. Dziecko potrzebuje naszej uwagi i to jej cały ogrom. Ale kiedyś My jej będziemy potrzebować jako starsze pokolenie bez emerytury.

Type your search keyword, and press enter to search