O, bakłażany już są! – powiedział Tymcio patrząc przez okno na bażanty.

Menu & Search

Ernest Hemingway radzi jak być dobrym ojcem. Radzi źle.

hemingway

Ernest Hemingway powiedział, że aby zostać dobrym ojcem należy nie zajmować się dzieckiem przez pierwsze dwa lata. Mylił się. Tych zwykłych, często rutynowych czynności jest tak wiele, że trudno je wymienić, jednak trudno byłoby mi zrezygnować z którejkolwiek. Nie zawsze mam ochotę na zabawę, czasem wykręcam się bo chcę robić coś innego, jednak ostatnio Olka nauczyła się mnie strofować jak tylko na chwilę spuszczę z niej wzrok.

Codziennie poznaje granice poprzez buntowanie się wszelkim zasadom. My z kolei uczymy ją zawierania kompromisów: Olu – mówię do niej gdy nie chce jeść ze swojej miseczki tylko sięga po kanapkę mamy – zróbmy tak, my ci pozwolimy spróbować mamy kanapki ale ty najpierw zjesz swoje jedzonko. To się nazywa kompromis. Masz prawo do jednego takiego kompromisu dziennie. I Olka to rozumie, ten kompromis, a przynajmniej zachowuje się tak jakby rozumiała.

Czasem jednak uparcie stawia na swoim i wtedy, jeżeli nie są to rzeczy bardzo istotne, to jej odpuszczamy pokazując, że można sobie wiele wywalczyć uporem. Zdarza jej się jednak sprawdzać granicę, których, wolimy aby nie przekraczała, zwłaszcza gdy np. topi pilot do telewizora w herbacie (i jeszcze pokazuje na migi, że to nie ona!).

Teraz przechodzimy fazę zabawy w chowanego, my z Olką wychodzimy do sypialni i  liczymy do pięciu (Olka liczy po swojemu „ba, ci, ba, ci„) a M. w tym czasie chowa kotka, bakłażan lub cukinię. Wpadamy po pięciu sekundach do salonu i szukamy z dłońmi nad oczami jak gdybyśmy osłaniali je przed słońcem. Czasem szukamy kotka, który jest nakręcany i gra – wtedy Olka staje na środku i nasłuchuje z ręką przy uchu.

Można wymieniać, ale to tylko doświadczenia z ostatnich tygodni a przecież Olka ma niemal dwa lata. Panie Hemingway, ni cholery bym z tego nie zrezygnował.

Type your search keyword, and press enter to search