O, bakłażany już są! – powiedział Tymcio patrząc przez okno na bażanty.

Menu & Search

Tak się zaczyna każda misja…

mazury, 2012

Niedziela, środek dnia, za oknem słoneczne południe, w pokoju gra radio; M. cicho stuka w klawiaturę laptopa siedząc na kanapie, obok bawi się Olka. Leżę krzyżem na środku pokoju wpatrzony w sufit i albo wsłuchuję się w muzykę, albo pogrążam w myślach robiąc rachunek sumienia za 2014r i myśląc o planach na kolejny. Olka co chwilę przychodzi aby poskakać mi na brzuchu; reaguję ale nie podnoszę się, jest mi za dobrze. W radiu Ravel, Bach oraz inni kompozytorzy, których nie rozpoznaję. To jest jeden z tych momentów, które lubię.

Gdybym miał wskazać w swoim życiu jeden punkt zwrotny, ten najważniejszy, po którym, bez uciekania w przesadę, zmieniło się moje życie, wskazałbym te kilka dni, podczas których związaliśmy się z M.

To jest tak, a przynajmniej mi się tak wydaje, że człowiek wie kogo szuka w życiu, tylko czasem tej odpowiedniej osoby nie znajduje, często nie dając sobie nawet szansy. My swoją dostaliśmy i wykorzystaliśmy, choć jak się okazuje, mogliśmy się spotkać wcześniej, bo chodziliśmy do tych samych miejsc, wysiadaliśmy na tych samych przystankach. Poznaliśmy się jednak w 2011r. Wszystko, co było wcześniej było tylko czekaniem.

Gdy jeszcze pracowaliśmy razem i spotykaliśmy się w tajemnicy, zostawiałem M. na biurku karteczki z różnymi cytatami. Moim ulubionym i najtrafniejszym był fragment z Kabaretu Starszych Panów: bez Ciebie jestem niepełny, jak czegoś ćwierć albo pół. Nie mówiliśmy nikomu w biurze, że jesteśmy razem, choć razem mieszkaliśmy i przyjeżdżaliśmy do pracy. M. wysiadała sto metrów przed biurem i szła piechotą. Na wypadek gdyby nas kiedyś ktoś zobaczył razem mieliśmy plan – udawać, że ja to nie ja, a M., to nie M. Plan był dobry, ale nigdy nie sprawdziliśmy jak działa w praktyce. Wtedy, w pierwszych tygodniach oboje wiedzieliśmy, że między nami już tak zostanie.

Mirek Czyżykiewicz śpiewa: tak się zaczyna każda misja, znaleźć człowieka, swoją przystań, urządzić po swojemu fragment świata. W zeszłym roku ustaliliśmy, gdzie chcemy żyć, jak żyć, i na czym zarabiać; po roku poszukiwań znaleźliśmy działkę za Warszawą jakiej szukaliśmy, z czterema hektarami ziemi i hektarem lasu. Wszystkie plany na kolejne lata zaczynamy od siebie, od Olki i od tego kawałka ziemi, na którym urządzimy nasz fragment świata.

  • bo w życiu ważne jest, żeby mieć z kim kroczyć przez świat, a dobrać się to naprawdę trudna sztuka, a mieć pewność, że to ten czy ta – jest bezcenna

  • Awwww :) Ładnie napisane. Trzymam kciuki za plany. Ps. Jesteśmy z M. imienniczkami :))

  • mili

    a dopiero co te momenty wspominaliśmy… :) pięknie się dobraliście….

  • Pięknie napisane. Podoba mi się stwierdzenie, że człowiek wie, kogo szuka. Czasem ten ktoś jest całkiem blisko, tylko się mijamy. Warto poczekać aż nasze drogi się skrzyżują.

Type your search keyword, and press enter to search