Świat jest pełen zakrętów, w które źle wchodzimy, a świat rodziców jest jakby tych zakrętów pełniejszy. Wczoraj nasz Tymcio boleśnie przekonał się o tym, o czym jego starsza siostra wie od dawna, że rodzice dzielą się na tych, którzy choć raz uderzyli główka dziecka o framugę drzwi, i na …kłamców.

Menu & Search

Wspaniały tata. Krótki przewodnik po marketingu tacierzyńskim.

jak byc dobrym tata

Drogi Kolego,

gdy spodziewałeś się dziecka, napisałem dla Ciebie 15 rzeczy, które warto wiedzieć zanim zostajesz ojcem. Dzisiaj, gdy już jesteś tatą, mam dla Ciebie świetną wiadomość – możesz być wspaniałym tatą w oczach otoczenia (nie koniecznie w oczach żony i dziecka), jeżeli tylko będziesz pamiętał, w jakich okolicznościach najłatwiej jest budować swój pozytywny wizerunek ojca.

fathersday_wspanialy_tata_marketing

#1

Nieprawdą jest, że oczekiwania wobec ojców obecnie są bardzo duże. Gdyby tak było, to zmiana pieluchy przez ojca, nie wywoływała by podziwu otoczenia.

#2

A propos zmiany pieluchy. Musisz to umieć i to robić, najlepiej na imprezach rodzinnych, z własnej inicjatywy i na oczach rodziny i przyjaciół. Teraz nawet nie wyobrażasz sobie jaki podziw możesz tym wzbudzić.

#3

Właśnie, imprezy rodzinne. Zaopiekuj się dzieckiem przez godzinę, zrób to na oczach gości, zabawiaj dziecko, rób głupie miny i obserwuj jak wszystkie kobiety się Tobą zachwycają.

#4

Zanim wykonasz punkt powyższy, podejdź do matki dziecka, i poinformują ją, żeby o nic się nie martwiła, bo teraz ty zajmiesz się dzieckiem. Im więcej osób to usłyszy, tym lepiej.

#5

Zostań wieczorem z dzieckiem, gdy jego mama pójdzie na drinka z koleżankami. W tym czasie nie zapomnij obdzwonić wszystkich członków rodziny i przyjaciół informatyzując ich, co własnie robisz. Podziw będziesz czuł przez telefon.

#6

Gdy jesteś sam na sam z dzieckiem, tak jak punkt wyżej, to zrób sobie kilka selfie z dzieciakiem i wrzuć wszędzie gdzie się da (fb, instagram, twitter). Koniecznie dodaj hashtagi: #mama_ma_wychodne #ojciec_sam_z_dziećmi #jestem_bohaterem

#7

Idź na plac zabaw z dzieckiem. Podziw matek masz jak w banku, a jeżeli jeszcze nakarmisz tam dziecko choćby bananem, to spłynie na Ciebie splendor i chwała o jakiej nie marzyłeś. Zauważysz to.

#8

Idź z dzieckiem na zakupy. W obuwniczym gdy będziesz przymierzał dziecku buty, otoczenie będzie Cię mierzyć wzrokiem – poczujesz te uśmiechy nawet jeżeli nie będziesz ich widział.

#9

Idź z dzieckiem do fryzjera. Albo do urzędu. Albo do pracy. Gdziekolwiek pojawisz się z dzieckiem, będziesz witany życzliwie i z uśmiechem.

 

Przyjrzyj się powyższej liście. Zmiana pieluchy, opieka nad dzieckiem, wizyta na placu zabaw, zakupy, wizyta u fryzjera. To zwykłe rzeczy, tak zwykłe, gdy wykonuje je matka, to nikt ją za to nie chwali. Bo po co dorosłego chwalić za wykonywanie codziennych obowiązków?

Jeżeli jednak będziesz wykonywał je Ty, to będziesz bohaterem dla otoczenia. Wróć do punktu pierwszego na liście. Czy rzeczywiście oczekiwania wobec ojców są wysokie, skoro na wykonywanie najzwyklejszych obowiązków spada na mężczyznę grad pochwał z różnych stron? Tutaj możesz zobaczyć, że to nie tylko moje zdanie- poczytaj komentarze na fan fage’u.

[c5ab_facebook_post c5_helper_title=”” c5_title=”” url=”https://www.facebook.com/fathersdaypl/posts/703620186431662″ ]

Nawet jeżeli wszystkie te punkty będziesz realizował na co dzień i będziesz uchodził za wspaniałego tatę, nie będzie to oznaczać, że nim jesteś. Pamiętaj, że to głownie marketing i że Być dobrym ojcem, to znaczy być dobrym mężem.

Postscriptum: jeżeli chcesz wywołać jeszcze większą falę zachwytów, to załóż bloga i pisz o tym, jakim super ojcem jesteś! :)

 

  • Haha, chciałam pisać właśnie, że szczytem wszystkiego jest założyć bloga! Blogi matek to kupki, uśmiechy, wzruszenia, miłość i lukier, a ojców? Wiadomo: rozsądek, siła i zajebistość. Pełny pampers? Bułka z masłem, zjadam go na śniadanie.

    Pamiętam sytuację z Anglii, gdy moja ciocia wybrała się do fryzjera, którego odwiedził też jeden Polak, ojciec uroczej trójki w wieku ok. 4-7 lat (dokładnie nie pamiętam już). Wszystkie obecne baby były wniebowzięte i trzeba było kisiel z podłogi ścierać, gdy rozlegało się „no, mama na zakupach, zrobimy jej niespodziankę”, „siadaj, SKARBIE, teraz ty” – nie mogły uwierzyć, że tak można. Do dzisiaj nie ogarniam tej patologii 😀 to takie dziwne ogarniać dzieci i dobrze się do nich odnosić? Nie wiem, nie mam własnych, ale o króliki dbam tak, że pewnie niejedno dziecko z takiej rodziny im może pozazdrościć 😀

  • Bycie ojcem we współczesnym świecie to wyzwanie. Musisz sprostać tylu wymaganiam, a tak naprawdę wystarczy ze jesteś miły w odejściu do dzieci, wychodzisz z inicjatywą popilnowania, szczytem jest wspólna zabawa z dzieciakami 😉 mój mąż za każdym razem jest bohaterem imprezy, a wystarczy zorganizowanie dzieciom zwykłej zabawy 😉

    • Prawda, że nie wiele trzeba? A co chwila ktoś się użala nad losem mężczyzn.

  • Cudny sarkazm Konradzie, zacny tekst :)

  • Chciałem się tylko wyjaśnić jedną nieścisłość. Będziesz prawdziwym mistrzem, gdy na placu zabaw zadbasz dodatkowo o „coś do picia”. 😉 Wiesz, jak się ma dodatkowo coś koło 22 lat to ludzie reagują na Ciebie jakby widzieli Supermna we własnej osobie, który właśnie uratował świat od zagłady.
    PS Uf… Już myślałem, że o pisaniu bloga zapomnisz wspomnieć. Jak to mówi mój syn: łUlga. 😉

    • No tak, trzeba pamiętać o „czymś do picia”! Mateusz, o autograf proszą? Albo chociaż selfie?

  • Na spacer z wózkiem z małymi dziećmi i do tego jeszcze torba wielka przewieszona przez ramię, no i ślad mleka na ramieniu (oczywiście niby przypadkiem). Potem niby niezdarnie, ale delikatnie wyjmujesz dziecko z wózka. Gdy ktoś spyta, a na pewno spyta, to mów, że jesteś samotnym ojcem. Żona wiedzieć nie musi 😉

    Eh, sarkazm sarkazmem (teks świetny), to jednak… jest na tym świecie kilku samotnych ojców. Nie piszą blogów, nie skarżą się i nie oczekują współczucia. Dla mnie są prawdziwymi bohaterami.

    • Czyli tak to robisz, na samotnego ojca? :)

      • Niestety numer ten przestaje działać, jak dzieci zaczynają mówić, wiec spiesz się Konradzie!

  • Raz poszedłem z rocznym dzieckiem na pocztę. Chyba zrobiłem wrażenie, bo obsłużono mnie bez kolejki – może i Wam się uda :-)

  • #7 – podczas mojego pobytu w szpitalu dzieckiem zajmował się mąż. Po powrocie na placu zabaw obce kobiety witały mnie „o, to żona taty Artiego!” 😀

  • Mocne 😀 przy splendorze od banana śmiałam się najgłośniej ^^

  • Haha, genialne! Mój to bezczelnie wykorzystuje i do piekarni zawsze zabiera Matyldę. Najczęściej go przepuszczają!!! No tata z dzieckiem w nosidle, no weź biedaczek przecież nie będzie stać i dźwigać :) Dodam tylko, że ja z Matikiem też do piekarni w tuli pomykam (za wąskie drzwi na wózek)…zgadnij ile razy ktoś spojrzał na mnie przychylniejszym okiem?;)

    • Zgadnę, że rzadziej to robią (udało mi się?). Bo wiesz, dziecko jest ciężkie, a mężczyźni słaby – takie czasy :)

    • Haha, u nas było to samo! Zanim Syn nie wyrósł z nosidła, codziennie wędrował z Tatą do piekarni, a ja miałam czas na poranne ogarnięcie. A zachwyt Pani z piekarni i peany na cześć TAKIEGO ojca – gwarantowane! Kiedy tam zaglądałam, wspominała ten „wyczyn” jeszcze przez wiele miesięcy… :)

  • TrzyRazyPe

    Pokazałam tekst ojcu mego dziecka. „Błyskotliwy” powiedział, uśmiechnął się i stwierdził, że przecież jest dobrym mężem. Grunt to adekwatna samoocena 😉

  • Tekst genialny. Uśmiałam się. Ja z kolei na imprezach pytam mojego męża publicznie, czy może zmienić pieluchę małemu (z pakunkiem nr 2) :-) Zawsze robi to bardzo chętnie i jeszcze zabiera ze sobą aspirujących tatusiów, aby im pokazać, jak to się robi. I każdy jest zadowolony :-)

    • A, to już wyższa szkoła marketingu ze względy za zaangażowanie matki! I oczywiście najefektywniejsza 😉

  • www.kilkuetatowamama.com

    LOL sprytne 😀
    Bedac kiedys z wlasnycmi Dziecmi na placu zabaw widzialam tate z dwojka Dzieci. Tata siedzial raczej z nosem w komorce i czytal non-stop. Dzieci najpierw sie bawily, ale po chwili nudzili sie jak mopsy. Wzielam je i bawily sie z moimi Dziecmi, ku uciesze taty. Na sam koniec jak szli do domu, tata zrobil sobie z Dziecmi zdjecie. A zona pewnie czula podziw jaki jest wspanialy i jak daje rade 😉 (nie mowie, ze wszyscy tak robia, ale przypomnialao mi sie to po przeczytaniu Twojego tekstu 😉 ) Pozdrawiam!

    • O przykłady w przyrodzie wcale nie jest trudno. Odwzajemniam pozdrowienia!

  • Marcin Perfuński

    Fszystko prafda! 😀

  • A jak masz syna słodziaka, to nawet trafią się Panie ekspedientki w Douglasie, które zarzucą tekstem w stylu: oo jaki słodziak.. a gdzie mama? Jest w ogóle mama :D?

  • Oj faktycznie mamy male wymagania co do taty, heh :)

Type your search keyword, and press enter to search