Świat jest pełen zakrętów, w które źle wchodzimy, a świat rodziców jest jakby tych zakrętów pełniejszy. Wczoraj nasz Tymcio boleśnie przekonał się o tym, o czym jego starsza siostra wie od dawna, że rodzice dzielą się na tych, którzy choć raz uderzyli główka dziecka o framugę drzwi, i na …kłamców.

Menu & Search

Rekin

Ola przyszła z różowymi spodenkami od piżamki na głowie. Nogawki zwisały jej po bokach niczym uszy spaniela, a w ręku trzymała kuchenne sitko. Tato – powiedziała poważnym tonem – musimy złowić rekina. Rekina? – zapytałem. Tak, rekina. Nałożyłam na głowę spodenki, żeby mnie nie ugryzł – powiedziała robiąc taką minę, jakby wszystko zostało wyjaśnione.

 

Mieliśmy sitko i plan złapania rekina. Skradaliśmy się na paluszkach do pokoju. Jak ktoś zobaczy rekina, niech powie stop – powiedziałem. Stop! – odpowiedziała Ola. Rekina leżał na dywanie, zapakowaliśmy go do sitka i ruszyliśmy na dalsze polowanie.
Rekin Olki nie ugryzł. Spodenek jednak działały.

Type your search keyword, and press enter to search